Na dużej scenie chcieliśmy zakończyć XI Bies Czad Blues mocniejszym uderzeniem i tak też się stało za sprawą formacji Sold My Soul.
Publiczność miała okazję uczestniczyć w spektaklu mocnego blues-rocka, który przeniósł ją w klimaty przypominające bluesa elektrycznego lat sześćdziesiątych i rocka lat siedemdziesiątych. Po takiej dawce niesamowitych emocji muzycznych nie dziwi fakt, że wszystkie płyty i koszulki zespołu sprzedały się w 40 minut, co zaskoczyło pozytywnie samych muzyków. Ten występ na długo pozostanie w pamięci tych, którzy mieli okazję na żywo posłuchać zespołu, bo po ich występie ciągle było słychać wśród uczestników naszej imprezy Sold My Soul, Sold My Soul, Sold My Soul…
Przy okazji przytoczymy fragment recenzji płyty zespołu, jaki ukazał się na portalu ArtRock (autor: Piotr „Strzyż” Strzyżowski):
Na albumie zatytułowanym po prostu „Sold My Soul” dostajemy prawie godzinę ciężkiego blues-rocka, czasami o zeppelinowej proweniencji, czasem zjeżdżającego w klimaty Południa Stanów Zjednoczonych (kłaniają się choćby Lynyrd Skynyrd i .38 Special) czy teksańskiego grzania a la ZZ Top. Smok Smoczkiewicz (grał w brytyjskich zespołach Unbroken 71, Sonicbrew i Freebird) – kompozytor całości materiału – oprócz dobrej ręki do riffów i solówek potrafi też zgrabnie zakomponować utwory jako całość: wie, jak podkręcić kompozycję przez zastosowanie pauz („Let It Be”), potrafi ciekawie przetykać mocniejsze granie spokojniejszymi momentami („Wciąż żyję”, „Teraz albo nigdy”) albo w środek dynamicznego, żywego utworu dołożyć w kontrze spokojniejszy, wolny fragment („Nie znasz mnie”). /więcej/
Sold My Soul to:
– Smok Smoczkiewicz – gitara
– Czarek Majewski – perkusja
– Yan Lee – bass
Wśród zaproszonych gości zespołu zobaczyliśmy i usłyszeliśmy: Mariusza Korczyńskiego (wokal), Huberta Szczęsnego (wokal) i Borysa Sawaszkiewicza (klawisze).
Na FB napisali:
Smok Smoczkiewicz:
W imieniu Sold My Soul, wielkie dzięki za zaproszenie zespołu, gościnę, świetne warunki, a przede wszystkim dobre wibracje!!!
Hubert Szczęsny:
Chciałbym ogromnie podziękować wszystkim tym, z którymi mogłem przeżywać ostatni Bies Czad Blues 2016. Moje pierwsze spotkanie z Bieszczadami i taki kop na dzień dobry.
Przede wszystkim chciałbym podziękować zespołowi Sold My Soul za zaproszenie do koncertu !!!
Mam nadzieję do zobaczenia za rok! Trzymajcie się ciepło
Ekipa Sold My Soul, na czele z swoim liderem Smokiem, to “nasi ludzie”, bo poczuli od razu klimat naszej bieszczadzkiej imprezy, co widać na załączonym zdjęciu. Za pomoc w stawianiu namiotu dla zacnego Arkadiusza Eulogiusza Zybera (pozdrawiamy i dziękujemy wielce, jak co roku) stokrotne dzięki. Tak to u nas jest
Dziękujemy za wspaniały koncert zespołowi Sold My Soul i ich gościom. Przyjeżdżajcie w Bieszczady!
Foto: Grzegorz Galuba (jemu koncert też się podobał wnioskując po ilości zdjęć zrobionych muzykom)